Jesienny wypad do ZOO Wrocław. Moje ulubione miejsce. Jak zwykle – zaskoczyło mnie. Tym razem poczułem się jak w Avatarze. Na tle pochmurnej i deszczowej pogody, świetlne konstrukcje wyglądały zjawisko. Niesamowicie przyciągały wzrok, kolory wręcz hipnotyzowały. Wszystkie one powodowały uśmiech na twarzy. Po prostu piękne.
Kadry może nie są najlepsze. Musiałem jedną ręką trzymać parasolkę a drugą aparat. Cud, że ostre 🙂